Dziesięciolecia Stadionu
- Tác Giả Ngô Đăng Quang
- Đăng ngày 06.12.08
Joanna Warsza, teatrolog, producentka, kuratorka wszelakich wystaw, spektakli, wernisażu…ba, nawet finisażu, która pojawiła się na potrzeby Stadionu Dziesięciolecia. (Aha, Asia jest jeszcze nurkiem oceanicznym, choć nie widziałem ją w akcji, czyli jak nurkuje…) Zaprosiła mnie do wzięcia udziału w kilku finisażu Stadionu. Na ostatnim odcinku zatytułowanym Schengen, poszedłem do niej i w największym sekrecie i pełnej konspiracji opowiedziałem jej, że MSZ szuka i zatrudni ludzi z zewnątrz na stanowisko dyrektorów Instytutu Polskiego w różnych krajach. Zapytałem, czy nie chce nim zostać? Odpowiedziała pytaniem, w których krajach znajduje się instytut z wakatem stanowiska dyrektora. Wymieniłem kilka, wśród których nie było Wietnamu.

Joanna Warsza. Ảnh: Ngô Đăng Quang
- No to nie, ja nie chcę, w Instytucie Polskim w Wietnamie to owszem. I wtedy to ty będziesz wicedyrektorem!- Dodała Joanna stanowczo i tonem nieznoszącym sprzeciwu.
- Niech Ci będzie!- Przytakowałem posłusznie, choć w głębiej duszy byłem pełen irytacji i gniewu:- „Cwaniara! Samym dyrektorem niby ja nie mogę zostać!?. Przeciez sam jej powiedzialem o tej mozliwości!”.
W każdym razie trzymam ją za słowo, zachęcając gorąco rząd RP i MSZ do otworzenia Instytutu Polskiego w Wietnamie, w Hanoi czy w Sajgonie. Ba, niech będzie i w mieście portowym, w moim rodzinnym Hajfongu! I już zacznę studiować kulturę polską…Wicedyrektor Instytutu Polskiego bez znajomości kultury polskiej to na pewno mianowany jest po znajomości!
![]() |
| Alejka Przy Torach na bazarze w poblizu Staionu X i ekipa telewizyjna polsko-niemiecka. Ảnh: Ngô Đăng Quang |
Praca na placówce zagranicą to brzmi dumnie, choć to przyszłość bliżej nieokreślona. Po ostatecznym finisażu Stadionu dokonanej przez ministra Sportu przy pomocy Red Bullu dostałem email od Joanny, krótki zwięzły i wszystko z małej litery: „napisz tekst o stadionie dziesięciolecia, dowolny temat ale stadionowy. 10.000 znaków max. zapłacę”
- Dobrze! Jak zapłacisz to napiszę- odpowiedziałem i dwa tygodnia później wysłałem do niej tekst składającego z 12.220 znaków, nielicząc znaków spacji.
I właśnie w ten sposób znajduję się na liście autorów tekstów książki pod tytułem „ Stadion X-miejsce, którego nie było”, w doborowym gronie: Anda Rottenberg, Marek Ostrowski, Grzegorz Piątek, Cezary Polak, Roland Schöny, Pit Schultz, Tomasz Stawiszyński, Barbara Sudnik-Wójcikowska, Claire Bishop, Sebastian Cichocki, Benjamin Cope, Halina Galera, Ewa Majewska, Pascal Nicolas-Le Strat…No przesadzam ciut ciut, niektóre nazwisko wcale i to wcale nic mi nie mówi. I nie wiem czy Marek Ostrowski to ten sam pan z Panoramy, jedyny Marek Ostrowski, którego jako tako znam!
I wczoraj ze Sztokholmu Joanna zawiadomiła mi, że „książka została wydana, jest piękna, od poniedziałku do kupienia w czułym barbarzyńcy etc”, że od niej mam jeden egzemplarz. Wierzę jej, że jest piękna, że od poniedziałku do kupienia, że jest po polsku i po angielsku… I od niej mam jeden egzemplarz. „A kiedy ja będę miał go w ręku”- mam ją zapytać. Nie doczekam, w poniedziałek jadę do Czułego Barbarzyńca sobie kupić…A wam niniejszym zawiadamiam, że od poniedziałku można czytać na moim blogu tekst pod tytułem „Dziesięciolecia Stadionu. Felieton wietnamskiego opozycjonisty (sic!)”, a właściwie część niecenzuralną (i- lub- nieocenzurowanego- nie znam sie na tym) tekstu…
***
Oficjalna strona FINISAZu Stadionu X, czyli seria wydarzen perfomatywnych

