W pierwszych słowach mego wpisu muszę napisać, że prowizorki w Polsce bywają wieczne. Weźmiemy przykład Stadionu Dziesięciolecia. Moja koleżanka, Joanna Warsza robiła pięć razy finisażu Stadionu i nie mogła zrobić! Dokończy i zakończy zapewne mężczyzna, minister Sportu. Przy pomocy Red Bull pan minister da znowu Stadionu Dziesięciolecia skrzydła! Zapewne, aby wyleciał!

Nie pisałbym o tym, gdyby nie mój udział w tych
finisażach i gdyby nie prowizorki wietnamskie w Polsce! Prowizoryczne bary, prowizoryczna pagoda, prowizoryczne życie w Polsce, które trwa niekiedy 15- 20 lat. Dlatego powstał tekst pod tytułem „Tymczasowa praca, tymczasowy pobyt – Tymczasowość życia w Polsce”. Na zamówienie Międzykulturowego Centrum Adaptacji Zawodowej przy Uniwersytecie Warszawskim. I za realizację tego zamówienia dostałem ładną parę złotych (nie chciałem pisać: parę ładnych...), więc nie dziwcie się, że na końcu poniższego, własnego tekstu wstawię znak copyright-a na rzecz obcych mi ludzi i instytucji!


Egzotyczna uroda

W dobie Internetu o strony poświęcone urodzie i pięknym dziewczynom nie trudno. I ja nie przypadkowo trafiłem na
Centrum Modelek.

Jak sama nazwa wskazuje, jest to strona modelek, a ściślej agencji modelek o dość bogatej ofercie. Jak na każdej typowej stronie prezentującej wdzięki modelek, nie brakuje na niej cyfr określających wymiary pięknych pań: miejscowość:
Warszawa (mazowieckie), wiek: 21, biust: 81 cm, talia: 62 cm, biodra: 86 cm, waga: 45 kg, wzrost: 159 cm, kolor włosów: czarny*.

Wycieram oczy ze zdumienia, czy to są wymiary modelki? Czytam jeszcze raz: wzrost 159 cm, waga 45 kg, czarno na białym! Niemniej oczekiwania wobec przyszłej pracy nie są skromne:
oczekiwane propozycje: hostessa, moda, bielizna, nagość zakryta.
Przechodzę do rubryki doświadczenie. Niejedna modelka marzyłaby o takim portfolio i takim dorobku na swoim koncie.

Brałam udział w wielu sesjach zdjęciowych m.in. kalendarz, bodypainting, okładka płyty, reklamy różnych produktów, zdjęcia 3D... Fotomodeling to głównie moje hobby. Moją pasją jest taniec... przede wszystkim taniec brzucha. Statystuję również w reklamach, filmach i serialach. Teledyski "Manewry" Killaz Group, "Love Story" Wilków. Zapraszam wszystkich zainteresowanych do współpracy! Pozdrawiam :)

Zdjęcia z portfolio i kilka zasłyszanych informacji i wszystko jest jasne. To Wietnamka, córka moich znajomych z Bydgoszczy. Urodziła się w Wietnamie, ale na początku lat 90. przyjechała do Polski. Nosi tu polskie imię. Uczęszczała do polskiej szkoły podstawowej, średniej i licealnej. Rodzice zapisali ją też na zajęcia baletowe. Taka była drobniutka, delikatna i nieśmiała…

Drżyjcie piękne polskie modelki, z niebieskimi oczami, blond włosami oraz długimi nogami. Nasze nie mniej piękne dziewczyny, o nieco egzotycznej urodzie, ze zgrabnymi choć bywa nieco przykrótkimi nogami, depczą wam po piętach! Nie myślcie, że jesteście bezkonkurencyjne!

 
 Drżyjcie piękne polskie modelki!, z niebieskimi oczami, blond włosami oraz długimi nogami. Ảnh: Ngô Đăng Quang



Piękne zapachy

Chanel19 i Obsession

Spróbowałem Chanel 19 EdT. Wydaje mi się, że jest bardziej „perfumowy” niż EdP.
Jest skórzany, zielony, bardziej kwiatowo-pudrowy niż EdP. Po kilku dniach
słodyczy i mleka, szypr sprawił, że trochę dekadencko się czuję, hihi. B. fajna
nutka zieleni. EdP jest jakoś delikatne i łagodne mimo skórzanej nutki. EdT
jest mocniejsze, imo [= in my opinion (według mnie)],
i skóra, i pudrowość, bardziej dosłowne.

No, zgadzam się że Obsession jest „wulgarniejszy” :-)) mimo braku tej
zwierzęcości, którą pamiętam.
Ale przede wszystkim nie czuję takiej "rasowej", gęstej ambry. W ogóle klimat nie jest dla mnie taki sam. Ale mam tylko na papierku:-)


Fumerie Turque

To jest chyba jedna z tych „bestii”, o których mówił SL:-) Czuć spaleniznę,
suszone siano (mimo że tego chyba nie ma na liście nut), skórę. Zapach mroczny,
niesamowicie suchy. Później pojawia się słodycz, taka namacalna:-), owoc
wanilii. Trochę przypomina mi tę słodką, "ciemną maść" w Avignon czy Arabie.
Jednocześnie gęsty, lśniący soczek, jak miód.


To są zaledwie dwa z ogromnej liczby wpisów mojego rodaka umieszczonych na internetowym forum o perfumach. Przez bardzo długi czas forum to znajdowało się na czołowym miejscu w rankingu popularności i aktywności forumistów, jeśli chodzi o fora prywatne i uchodziło za jedno z najsympatyczniejszych z forów prywatnych portalu www.gazeta.pl.

Od nietypowego hobby do zawodowego zarobienia pieniędzy droga okazała się krótka. Wkrótce mój kolega został dziennikarzem specjalizującym się w perfumach i modzie w czasopiśmie, niszowym co prawda, ale bardzo znanym i cieszącym się renomą.

Ów kolega ukończył Politechnikę Warszawską w drugiej połowie lat 90. Nie spieszył się z wyjazdem do kraju i zaczął pisać pracę doktorką. W przerwach między obowiązkami doktoranta informatyka odkrył w sobie zainteresowanie perfumami i modą. Za artykuły wydrukowane w czasopismach dostawał pieniądze. Nie były to wielkie kwoty, ale dla pasjonata takiego jak on nie było to najważniejsze. 

I  mundur polskiej marynarki wojennej.

Wietnamczycy, choć nie tylko my, lubią zorganizować różne imprezy rocznicowe, ot np. na półmetku studiów w Polsce, z okazji narodzin syna czy córki, srebrnego wesela i okrągłej rocznicy pobytu Polsce. Absolwenci z mojego i z wyższego roku obchodzili taką okrągłą rocznicę 20-lecia obecności w Polsce kilka lat temu. Moi starsi koledzy zorganizowali uroczystość w restauracji należącej do Wietnamki, która przyjechała do Polski, aby nauczyć się zawodu pszczelarza. Pod koniec imprezy, kiedy nastąpiła sesja wspólnego fotografowania się jeden z nich założył mundur oficera marynarki wojennej. Choć wszyscy wiedzieli, że po studiach pozostał na uczelni i pracuje jako wykładowca w Wyższej Szkole Morskiej, byli mile zaskoczeni. Kolega jest drobnej postury, raczej niski, ale mundur szyty na miarę był bardzo twarzowy i właściciel prezentował się w nim całkiem dostojnie. Za mundurem panny sznurem, kiedyś mawiano… 
 CDN

***


*Wszystkie cytaty pochodzą ze strony http://www.centrum-modelek.pl/2636_maika_warszawa.html, prawo do wszelkich danych i opisów należy do tej strony

*************

Tekst został wydrukowany w ksiazce pod tytułem "Wietnamczycy w Polsce".

© Miedzykulturowe Centrum Adaptacji Zawodowej IW EQUAL, Instytut Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji Uniwersytet Warszawski
Warszawa 2008

Wszystkie wcześniejsze wpisy blogu
mozna tutaj poczytać